Powstanie Kwietniowe 1876 roku. Przedsionek niepodległości.

Zname_Aprilskoto_vastanieKażdy naród ma w swojej historii wydarzenia, które kształtują jego wartości, dumę czy charakter. Uosabiają ducha i potrafią jednoczyć pokolenia wokół idei im towarzyszących. 20 kwietnia* 1876 roku malutki naród, żyjący od ponad czterystu lat pod panowaniem tureckiego najeźdźcy, rzuca wyzwanie wielkiemu imperium. Temu narodowi przyświeca jeden cel – Wolność.   Poniższymi linijkami chciałbym upamiętnić zryw tych dzielnych ludzi. Ogrom prac jakie w przygotowanie powstania włożyli tacy ludzie jak Giorgi Benkowski, Baczo Kiro, Hristo Botev, Panajot Volov i wielu innych pozwala wierzyć, że dążenie do wyznaczonego celu daje siłę i motywację jaką potrafi dać tylko Idea.

Wydaje mi się dość oczywistym, iż powstańcy mieli świadomość, że zrywem tym nie pokonają Imperium Osmańskiego. Celem nadrzędnym było uświadomienie społeczności międzynarodowej, że tam, na Bałkanach, jest mały naród, który od lat cierpi pod butem zaborcy. I cel ten osiągnęli w stu procentach. Już w następnym roku po powstaniu, w 1877 wybuchła wojna rosyjsko – turecka, a w 1878 na mapę Europy wróciła niepodległa Bułgaria. Czytaj dalej

Legenda o pochodzeniu nazwy wina Mavrud.

Stara legenda głosi, że po rozbiciu i wzięciu w niewolę możnych chanatu awarskiego, Chan Krum, czyli ten, który dokonał podboju wziął pokonanych na spytki, by zrozumieć dlaczego tak silne państwo upadło. Podawano mu wiele przyczyn. Kłamstwa, oszustwa, kradzieże ale i pijaństwo. Mądry Krum podjął środki, by w przyszłości uniknąć podobnych występków. Ustanowił srogie prawo zabraniające jakiejkolwiek hodowli winorośli oraz nakazał wykorzenienie już rosnących. Każdy u kogo znaleziono by zakazane napoje (wino) miał być bezwzględnie nabity na pal. Jednak śmiałość i odwaga pewnego młodego mężczyzny sprawiła, że Chan Krum drastyczne prawo złagodził.

Czytaj dalej

Legenda Siedmiu Rilskich jezior.

W górach Riły znajduje się najwyższy szczyt Bałkanów – Musała, która wznosi się na 2925 metrów nad poziom morza. W masywie tym znajdziemy również niemal dwieście polodowcowych jezior. Skupisko siedmiu z nich tworzy jedno z najbardziej czarujących miejsc tego regionu. O ich powstaniu mówi pewna stara legenda…

Według legendy, przed tysiącami lat, w górach Riły żyli mąż i żona. Byli oni gigantami, bardzo się kochali, a otaczającą ich przyrodę wręcz czcili. Ozdabiali zielonymi trawami swój dom, czyścili do połysku okoliczne skalne szczyty, cieszyli się życiem i jego urokami. Ich dom był tak przyciągający, słoneczny i gościnny, że oczarowywał każdą żyjącą istotę, a ichnia miłość cieszyła wszystkie żywioły i cały świat. Czytaj dalej

Ławeczkowanie (buł. Пейкуване), czyli jak w Teteven zapewniają sobie dobrą pogodę.

U podnóży Starej Planiny znajduje się miasteczko Teteven. Jest to jedyne miejsce w Bułgarii, gdzie praktykuje się pewien obyczaj, mający załatwić mieszkańcom pomyślną pogodę w dzień Świętego Łazarza (Lazarovden). Praktykuje się go od ponad stu lat, a wygląda on tak.

Po Ostatkach mieszkańcy Teteven każdego wieczoru, aż do dnia Świętego Łazarza (święto ma ruchomą datę, ale zawsze jest to sobota przed Niedzielą Palmową) na swoich osiedlach odprawiają rytuał Ławeczkowania. Odbywa się on na skrzyżowaniach ulic, które zamieniają na ten czas w małe placyki. Na ziemi kładzie się sporych rozmiarów kamienną płytę, przypominającą dachówki, które niegdyś pokrywały wszystkie tetevenskie domy. Przystraja się ją wieńcem z ciemiernika lub bukszpanu. Najstarsza kobieta kawałkiem węgla rysuje na tej płycie znak krzyża. Wokół zbierają się starzy i młodzi, by wspólnie prosić o dobrą pogodę w Lazarovden. W święto Łazarza mieszkańcy Teteven zwyczajowo rozpoczynają prace w swoich ogrodach.

Przy Ławeczkowaniu tańczy się ludowe Horo oraz Račenicę (Račenica różni się od Horo między innymi tym, że tańczy się ją w pojedynkę lub dwójkę. Tańcowi temu nie towarzyszy trzymanie się pod ręce, chyba że wymaga tego układ choreograficzny).

Cały obyczaj przepełniony jest radością i prośbami o piękną, słoneczną pogodę. Oddaje on również wesołe usposobienie mieszkańców Teteven oraz ich poświęcenie ciężkiej i uczciwej pracy. Jeśli chodzi o pochodzenie nazwy obyczaju, teorie są różne. Według jednych pochodzi ona od słowa Peia (buł. Пея) oznaczającego „śpiewam”, według innych od słowa „peika” (buł. Пейка) czyli ławeczka, na której siadały młode dziewczęta w czasie obyczaju „sedianki”*. Według jeszcze innej teorii nazwa pochodzi od imienia Peika (które w tym wypadku nie oznacza „ławka”), swego czasu bardzo popularnego w okręgu Teteven.

*Sedianka (buł. Седянка) był to obyczaj praktykowany głównie na wsi, w czasie którego zbierali się wyłącznie młodzi kawalerowie i panny na wydaniu. Był to rodzaj zalotów, wstęp do narzeczeństwa. Szerszy opis tego zwyczaju znajdzie się w BG Projekcie w niedalekiej przyszłości.

BG Projekt.

Hitar Petar i sakwa z kłamstewkami

Niedawno poznaliśmy bohatera satyrycznej części bułgarskiego folkloru, dziś czas na pierwszą historyjkę z jego udziałem.

 

Sakwa z kłamstewkami.

 

Pewnego razu, turecki oszust i spryciarz, Nasreddin Hodża opuścił rodzinną Anatolię i odwiedził bułgarskie ziemie, by mamić prosty lud swoimi kłamstwami. Tu oszukał, tam zwodził, aż wreszcie trafił do wsi Hitar Petara. Dwaj blagierzy spotkali się w małej uliczce, tuż przy płocie domostwa Dziadka Popa. Nasreddin Hodża zapytał:

– To ty jesteś Hitar Petar?

– W rzeczy samej, to właśnie ja – odpowiedział Petar.

– Powiadają, że potrafisz kłamać iście po mistrzowsku.

– Tak ludzie mówią – skromnie pochylił głowę Petar – ale i o tobie słyszałem podobne rzeczy. Czytaj dalej