Legenda o pochodzeniu magii

img_2336Rzecz działa się bardzo dawno. Tak dawno, że nikt z żyjących tego nie pamięta. Ba, prawdopodobnie nikt nie pamięta żadnego świadka tej opowieści. Ale w szumach starych drzew, w blaskach rzek wijących się po Rile, w śpiewie ptaków tańczących nad Bałkanem, można usłyszeć ślady tej historii.

Przed wiekami pewien starzec rzekł do młodziana

– Daleko stąd, mój chłopcze, znajduje się pewne tajemne miejsce, z którego wypływa potok. Ja już jestem stary, sił mi brak na taką wyprawę, ale ty podołasz. Chciałbym abyś wybrał się tam i przyniósł mi dokładnie to, co odnajdziesz. Miej jednak baczenie, byś zdobyczy tej nie stracił. Skarb to będzie stokroć cenniejszy od złota. A ja przed śmiercią chciałbym go zobaczyć.  Czytaj dalej

Ławeczkowanie (buł. Пейкуване), czyli jak w Teteven zapewniają sobie dobrą pogodę.

U podnóży Starej Planiny znajduje się miasteczko Teteven. Jest to jedyne miejsce w Bułgarii, gdzie praktykuje się pewien obyczaj, mający załatwić mieszkańcom pomyślną pogodę w dzień Świętego Łazarza (Lazarovden). Praktykuje się go od ponad stu lat, a wygląda on tak.

Po Ostatkach mieszkańcy Teteven każdego wieczoru, aż do dnia Świętego Łazarza (święto ma ruchomą datę, ale zawsze jest to sobota przed Niedzielą Palmową) na swoich osiedlach odprawiają rytuał Ławeczkowania. Odbywa się on na skrzyżowaniach ulic, które zamieniają na ten czas w małe placyki. Na ziemi kładzie się sporych rozmiarów kamienną płytę, przypominającą dachówki, które niegdyś pokrywały wszystkie tetevenskie domy. Przystraja się ją wieńcem z ciemiernika lub bukszpanu. Najstarsza kobieta kawałkiem węgla rysuje na tej płycie znak krzyża. Wokół zbierają się starzy i młodzi, by wspólnie prosić o dobrą pogodę w Lazarovden. W święto Łazarza mieszkańcy Teteven zwyczajowo rozpoczynają prace w swoich ogrodach.

Przy Ławeczkowaniu tańczy się ludowe Horo oraz Račenicę (Račenica różni się od Horo między innymi tym, że tańczy się ją w pojedynkę lub dwójkę. Tańcowi temu nie towarzyszy trzymanie się pod ręce, chyba że wymaga tego układ choreograficzny).

Cały obyczaj przepełniony jest radością i prośbami o piękną, słoneczną pogodę. Oddaje on również wesołe usposobienie mieszkańców Teteven oraz ich poświęcenie ciężkiej i uczciwej pracy. Jeśli chodzi o pochodzenie nazwy obyczaju, teorie są różne. Według jednych pochodzi ona od słowa Peia (buł. Пея) oznaczającego „śpiewam”, według innych od słowa „peika” (buł. Пейка) czyli ławeczka, na której siadały młode dziewczęta w czasie obyczaju „sedianki”*. Według jeszcze innej teorii nazwa pochodzi od imienia Peika (które w tym wypadku nie oznacza „ławka”), swego czasu bardzo popularnego w okręgu Teteven.

*Sedianka (buł. Седянка) był to obyczaj praktykowany głównie na wsi, w czasie którego zbierali się wyłącznie młodzi kawalerowie i panny na wydaniu. Był to rodzaj zalotów, wstęp do narzeczeństwa. Szerszy opis tego zwyczaju znajdzie się w BG Projekcie w niedalekiej przyszłości.

BG Projekt.

Piątek, czas na tańce.

Tradycyjny bułgarski taniec, zwany Horo (Xopo) w wykonaniu prawdziwych mistrzów. Warto poświęcić kilka minut i obejrzeć profesjonalistów przy pracy 🙂

 

Horo tańczy się praktycznie na całych Bałkanach, a w samej tylko Bułgarii istnieje niemal setka jego odmian. Całkiem przyzwoity wynik, jak na tak niewielki kraj.

BG Projekt