Dziadek Ivo i czyste serce

Old man Brian MorrisonDawno temu, w cieniu wielkiego Bałkanu, żył pewien starzec. Powiadali o nim, że potrafił odwracać los, jeśli człowiek był czystej duszy i dobrych zamiarów. Wielu przychodziło doń po poradę, inni prosili o wstawiennictwo u sił wyższych, o łaski w czasie żniw, urodzaj w sadach i mnogość ryb w rzekach. Dziadek Ivo nigdy nie odmawiał odwiedzającym uwagi, zawsze znajdował ciepłe słowo, a dobro, które biło z pieca jego domu na długo ogrzewało serca i dusze jego przyjaciół.

Zdarzyło się, że Dziadek Ivo zachorował. Widać było, że z dnia na dzień ubywało sił, nogi stawały się coraz cięższe, a starcze dłonie coraz trudniej mogły utrzymać kubek z naparem i łyżkę ze strawą. Czytaj dalej

Opowieść o Starej Chacie

Stara chataTa stara chata widziała całą historię. Żyła wraz z ludźmi, dzieląc ich trudy i troski od niepoliczonych wieków. Pamiętała chwalebne dni narodu, pamiętała radosne święta i tajemnicze obrzędy, którym ludzie zawdzięczali dobry los i powodzenie. Rosła wraz z nimi, dając ciepłe schronienie oraz radość, gdy pod jej dachem pojawiał się nowy, mały człowiek.
Ale pamiętała też nadejście czasów trudnych. Czuła na swych ścianach blizny po oparzeniach zadanych przez najeźdźcę. Poznała lęk i strach, gdy zamieszkujący ją dotąd ludzie musieli uchodzić i szukać schronienia z dala od niej. Te lata były najtrudniejsze. Od czasu do czasu ktoś się przy niej pojawiał, ale na bardzo krótko, zbyt krótko by obudzić te najpiękniejsze uczucia. Czytaj dalej

Legenda o Hemusie i Rodopie.

село-МуглаHem i Rodopa byli rodzeństwem a i potomstwem Boga mórz. Żyli swobodnie bawiąc się na rozległych polach i śpiewając całymi dniami. Wciąż wymyślali nowe rozrywki sprawiając radość i dając uśmiech okolicznym ludziom. Pewnego dnia wpadli na pomysł by przebrać się za najstarsze bóstwa. Mężczyznę i kobietę, o których słyszeli, iż władają ziemią, morzem, wszelkim ptactwem i zwierzyną. Jak postanowili, tak uczynili. Hem przyprawił sobie długą, białą brodę, a Rodopa rozpuściła swe bujne, jasne włosy. Tego dnia pogoda była piękna więc ich zabawa była widoczna z bardzo daleka. Stary Bóg ich ujrzał i rozsierdził się, postanawiając ukarać młode rodzeństwo. Rodopę zamienił w górę. Zobaczywszy to, Hem przeraził się tak bardzo, że skamieniał.

-8-638 Od tego dnia, weseli i piękni, brat i siostra pozostali górami. Hemusem (tracka nazwa dzisiejszego pasma Stara Planina) i Rodopą. Są od siebie oddaleni, ponieważ zły, stary Bóg, by w pełni ukarać beztroskę, rozciągnął między nimi obszerną nizinę.

 Według innej legendy Hem i Rodopa nie byli rodzeństwem a dwójką zakochanych, którzy rozzłościli Bogów.

Legenda Monasteru świętego Jerzego w Pomorie.

swgiorigWedług legendy, w XVIII wieku w Anhialo – Pomorie osiedlił się pewien Turek, Selim Bej. Stworzył tam wielkie gospodarstwo feudalne. Selim cierpiał na ciężką, nieuleczalną chorobę. Pewnej nocy, jeden z jego parobków, dziadek Neno, śnił o cudotwórczym źródle bijącym gdzieś na terenie gospodarstwa. Neno początkowo nie zwrócił na to większej uwagi, do czasu aż zaczął mu się jawić piękny mężczyzna dosiadający białego konia – święty Jerzy. Zatrwożony tymi wizjami, Neno rozkopał miejsce, w którym owo wyśnione źródło wybijało na powierzchnię. Odkrył tam płaskorzeźbę przedstawiającą świętego Jerzego właśnie. W tym samym momencie z tego miejsca zaczęła wypływać woda. Bogobojny Neno opowiedział całą historię swojemu gospodarzowi. Selim Bej przywołał miejscowego władykę, który odczytał mu modlitwę i pokropił go wodą ze źródła.

Czytaj dalej

Legenda o pochodzeniu nazwy wina Mavrud.

Stara legenda głosi, że po rozbiciu i wzięciu w niewolę możnych chanatu awarskiego, Chan Krum, czyli ten, który dokonał podboju wziął pokonanych na spytki, by zrozumieć dlaczego tak silne państwo upadło. Podawano mu wiele przyczyn. Kłamstwa, oszustwa, kradzieże ale i pijaństwo. Mądry Krum podjął środki, by w przyszłości uniknąć podobnych występków. Ustanowił srogie prawo zabraniające jakiejkolwiek hodowli winorośli oraz nakazał wykorzenienie już rosnących. Każdy u kogo znaleziono by zakazane napoje (wino) miał być bezwzględnie nabity na pal. Jednak śmiałość i odwaga pewnego młodego mężczyzny sprawiła, że Chan Krum drastyczne prawo złagodził.

Czytaj dalej

Legenda Siedmiu Rilskich jezior.

W górach Riły znajduje się najwyższy szczyt Bałkanów – Musała, która wznosi się na 2925 metrów nad poziom morza. W masywie tym znajdziemy również niemal dwieście polodowcowych jezior. Skupisko siedmiu z nich tworzy jedno z najbardziej czarujących miejsc tego regionu. O ich powstaniu mówi pewna stara legenda…

Według legendy, przed tysiącami lat, w górach Riły żyli mąż i żona. Byli oni gigantami, bardzo się kochali, a otaczającą ich przyrodę wręcz czcili. Ozdabiali zielonymi trawami swój dom, czyścili do połysku okoliczne skalne szczyty, cieszyli się życiem i jego urokami. Ich dom był tak przyciągający, słoneczny i gościnny, że oczarowywał każdą żyjącą istotę, a ichnia miłość cieszyła wszystkie żywioły i cały świat. Czytaj dalej

Ławeczkowanie (buł. Пейкуване), czyli jak w Teteven zapewniają sobie dobrą pogodę.

U podnóży Starej Planiny znajduje się miasteczko Teteven. Jest to jedyne miejsce w Bułgarii, gdzie praktykuje się pewien obyczaj, mający załatwić mieszkańcom pomyślną pogodę w dzień Świętego Łazarza (Lazarovden). Praktykuje się go od ponad stu lat, a wygląda on tak.

Po Ostatkach mieszkańcy Teteven każdego wieczoru, aż do dnia Świętego Łazarza (święto ma ruchomą datę, ale zawsze jest to sobota przed Niedzielą Palmową) na swoich osiedlach odprawiają rytuał Ławeczkowania. Odbywa się on na skrzyżowaniach ulic, które zamieniają na ten czas w małe placyki. Na ziemi kładzie się sporych rozmiarów kamienną płytę, przypominającą dachówki, które niegdyś pokrywały wszystkie tetevenskie domy. Przystraja się ją wieńcem z ciemiernika lub bukszpanu. Najstarsza kobieta kawałkiem węgla rysuje na tej płycie znak krzyża. Wokół zbierają się starzy i młodzi, by wspólnie prosić o dobrą pogodę w Lazarovden. W święto Łazarza mieszkańcy Teteven zwyczajowo rozpoczynają prace w swoich ogrodach.

Przy Ławeczkowaniu tańczy się ludowe Horo oraz Račenicę (Račenica różni się od Horo między innymi tym, że tańczy się ją w pojedynkę lub dwójkę. Tańcowi temu nie towarzyszy trzymanie się pod ręce, chyba że wymaga tego układ choreograficzny).

Cały obyczaj przepełniony jest radością i prośbami o piękną, słoneczną pogodę. Oddaje on również wesołe usposobienie mieszkańców Teteven oraz ich poświęcenie ciężkiej i uczciwej pracy. Jeśli chodzi o pochodzenie nazwy obyczaju, teorie są różne. Według jednych pochodzi ona od słowa Peia (buł. Пея) oznaczającego „śpiewam”, według innych od słowa „peika” (buł. Пейка) czyli ławeczka, na której siadały młode dziewczęta w czasie obyczaju „sedianki”*. Według jeszcze innej teorii nazwa pochodzi od imienia Peika (które w tym wypadku nie oznacza „ławka”), swego czasu bardzo popularnego w okręgu Teteven.

*Sedianka (buł. Седянка) był to obyczaj praktykowany głównie na wsi, w czasie którego zbierali się wyłącznie młodzi kawalerowie i panny na wydaniu. Był to rodzaj zalotów, wstęp do narzeczeństwa. Szerszy opis tego zwyczaju znajdzie się w BG Projekcie w niedalekiej przyszłości.

BG Projekt.

Piątek, czas na tańce.

Tradycyjny bułgarski taniec, zwany Horo (Xopo) w wykonaniu prawdziwych mistrzów. Warto poświęcić kilka minut i obejrzeć profesjonalistów przy pracy 🙂

 

Horo tańczy się praktycznie na całych Bałkanach, a w samej tylko Bułgarii istnieje niemal setka jego odmian. Całkiem przyzwoity wynik, jak na tak niewielki kraj.

BG Projekt

Satyra w folklorze, czyli kim jest Hitar Petar.

W bułgarskim folklorze istnieje wielowiekowa tradycja ośmieszania wyżej usytuowanych osób (takich jak carscy urzędnicy, celnicy czy właściciele ziemscy) przez mądrych i rezolutnych przedstawicieli prostego ludu. Ma ona na celu uświadamianie zwykłym ludziom niecnych praktyk bogatszych wobec biednych czy też ich nieczystych i podstępnych zamysłów. W satyrycznych tekstach i przekazach bogatsi są często ośmieszani i przeważnie przechytrzani przez swoich podwładnych – zwykłych robotników czy czeladników. W ludowej kulturze i sztuce bezduszni ludzie, zajmujący wysokie stanowiska, przedstawiani są jako żałośni a i często podli.

 

Początkowo bohaterami historyjek byli prości przedstawiciele ludu, bez określonych imion, lecz później, na bułgarskiej ziemi pojawił się najznamienitszy przedstawiciel satyrycznego folkloru – Hitar Petar (Chytry Piotr). Anegdoty z jego udziałem opowiadano na terenach prawie całej Bułgarii już czterysta lat temu. Wciąż toczą się spory o miejsce pochodzenia cwanego bohatera. Według jednego z najbardziej znanych badaczy anegdot z udziałem Hitar Petara, Veliczko Vylczeva, urodził się on we wsi Gradesznica niedaleko miasta Prilep. Inni natomiast twierdzą, że pochodzi z okolic Ruse, Haskovo lub Gabrovo. Dokładne miejsce zapewne pozostanie nieustalone, wszak jest on płodem ludowych wyobrażeń i ustnych przekazów.

 

Tradycyjnym, najczęstszym przeciwnikiem Petara jest Hodża Nasreddin, postać, która dołączyła niejako do bułgarskiej literatury wraz z tureckim zaborem. Hodża, szeroko znany jako mędrzec i filozof, w folklorze bułgarskim funkcjonuje jako uosobienie typowego Turka, często kpiącego z prostych mądrości ludowych. Petar przeciwstawia mu prostą filozofię postrzegania świata, poczciwość, zaradność i czyste serce. I zawsze wygrywa.

 

Hitar Petar często mierzy się również z przedstawicielem duchowieństwa. Dziadek Pop uosabia chciwość i skąpstwo a nasz bohater prostymi sztuczkami zawsze wywodzi go w pole. Wydźwięk tych historyjek jest jednoznaczny, uczciwość jest po stronie ludu a dobro zawsze zwycięża.

 

Wiernym druhem i kompanem Petara jest jego osiołek Marko. Razem przeciwstawiają się światu i z humorem krążą po bułgarskim folklorze.

 

Po wyzwoleniu Bułgarii miejsce Hitar Petara zajął Baj Ganio. W odróżnieniu od Petara, Baj Ganio nie uosabia dobrych cech. Raczej jest postacią negatywną, leniwą, wulgarną i prostacką. W folklorze i świadomości bułgarskiej to Hitar Petar pozostaje postacią pozytywną.

 

BG Projekt.